|










| |
SZKOLENIE PIES OBRONNY WIOSNA 2002
Poniżej seria zdjęć ze szkolenia obronnego jakie Vicky odbyła
u Pana Bogdana Falborskiego. Polecamy!
Szkolenie (najpierw było PT oczywiście!) trwało dwa miesiące, a jego program
obejmował:
-
Spokojne reagowanie na
wystrzały i inne silne środki akustyczne,
-
Wyrabianie ciętości, odwagi
i nieufności,
-
Niepodejmowanie pokarmu
podanego przez osobę obcą,
-
Pilnowanie przedmiotów i
osób podczas nieobecności opiekuna,
-
Obrona opiekuna przed
napastnikiem,
-
Obrona przed napastnikiem
wskazanych przez opiekuna osób,
-
Pościg za osobą wskazaną
przez opiekuna,
-
Pilnowanie prowadzonego
napastnika i udaremnianie mu ucieczki,
-
Ściganie napastnika na
odgłos strzałów,
-
Rewirowanie i odszukiwanie
schowanej osoby.
Muszę powiedzieć, że Vicky po tym
szkoleniu naprawdę nabrała pewności siebie. Stała się bardziej odważna,
i na pewno nieufna.
 |
Tutaj uczymy się gryźć.
Wbrew pozorom
nie jest to wcale takie proste. Pies na początku kompletnie nie wie - co ma
zrobić z tym
panem w śmiesznym rękawie :) |
| Ale nieźle mi idzie od
samego początku. |
 |
 |
Komenda "puść", lub
"zostaw"
i grzecznie siedzę. Pilnuję tego Pana.
Niech no tylko się ruszy! |
Ruszył się! Chciał
uderzyć moją Panią!
Prawda, ze imponujący skok z siadu!? :)) |
 |
 |
Już więcej tego nie
zrobisz! |
| Tam ktoś ucieka. Moja
Pani kazała go gonić... |
 |
 |
...więc gonię. Nie ma ze
mną żadnych szans! |
| I już Cię dopadłam! |
 |
 |
No dobra... Jak
"zostaw", to "zostaw" :( |
Tutaj pilnuję portfela
mojej Pani.
Zapewniam, że nikt teraz do mnie
nie podejdzie! |
 |
 |
Kolejny pościg. Baaardzo
szybki :) |
| I już mam
uciekiniera. |
 |
 |
Tutaj było ciekawie.
Pozorant schował się tak, że nikt nie wiedział
gdzie jest. Miał
zaatakować znienacka :) |
I zaatakował.
Jak widać
na załączonym obrazku,
Vicky była szybsza ode mnie.
Ja nie zdążyłam jeszcze
odwrócić głowy,
a ona już leciała go gryźć. |
 |
 |
I koniec szkolenia.
Warto było.
Dużo się nauczyłyśmy.
Obie :) |
|