Bea Canis Niger czyli domowa Vicky

 

Home
Galeria I
Galeria II
Galeria III
Najnowsze
Szkolenie
Wystawy
Vicky i Elza
Przyjaciele
Linki

 

SZKOLENIE PIES OBRONNY WIOSNA 2002

Poniżej seria zdjęć ze szkolenia obronnego jakie Vicky odbyła u Pana Bogdana Falborskiego. Polecamy!
Szkolenie (najpierw było PT oczywiście!) trwało dwa miesiące, a jego program obejmował:

  1. Spokojne reagowanie na wystrzały i inne silne środki akustyczne,

  2. Wyrabianie ciętości, odwagi i nieufności,

  3. Niepodejmowanie pokarmu podanego przez osobę obcą,

  4. Pilnowanie przedmiotów i osób podczas nieobecności opiekuna,

  5. Obrona opiekuna przed napastnikiem,

  6. Obrona przed napastnikiem wskazanych przez opiekuna osób,

  7. Pościg za osobą wskazaną przez opiekuna,

  8. Pilnowanie prowadzonego napastnika i udaremnianie mu ucieczki,

  9. Ściganie napastnika na odgłos strzałów,

  10. Rewirowanie i odszukiwanie schowanej osoby.

Muszę powiedzieć, że Vicky po tym szkoleniu naprawdę nabrała pewności siebie. Stała się bardziej odważna,
i na pewno nieufna.

Tutaj uczymy się gryźć. Wbrew pozorom
nie jest to wcale takie proste. Pies na początku kompletnie nie wie - co ma zrobić z tym
panem w śmiesznym rękawie :)
Ale nieźle mi idzie od samego początku.
Komenda "puść", lub "zostaw"
i grzecznie siedzę. Pilnuję tego Pana.
Niech no tylko się ruszy!
Ruszył się! Chciał uderzyć moją Panią!
Prawda, ze imponujący skok z siadu!? :))
Już więcej tego nie zrobisz!
Tam ktoś ucieka. Moja Pani kazała go gonić...
...więc gonię. Nie ma ze mną żadnych szans!
I już Cię dopadłam!
No dobra... Jak "zostaw", to "zostaw" :(
Tutaj pilnuję portfela mojej Pani.
Zapewniam, że nikt teraz do mnie
nie podejdzie!
Kolejny pościg. Baaardzo szybki :)
I już mam  uciekiniera.
Tutaj było ciekawie.
Pozorant schował się tak, że nikt nie wiedział 
gdzie jest. Miał zaatakować znienacka :)
I zaatakował.
Jak widać na załączonym obrazku,
Vicky była szybsza ode mnie.
Ja nie zdążyłam jeszcze odwrócić głowy,
a ona już leciała go gryźć.
I koniec szkolenia. Warto było.
Dużo się nauczyłyśmy.
Obie :)