ENGLISH VERSION
strona główna
historia hodowli
słów parę o rasie
nasze husky:
IntCh.Blissful Brownie
historia hodowli
słów parę o rasie
nasze husky:
Mł.Ch.Dustin
IntCh.Blissful Brownie
Ch.Fatima Cień Wilka
Ch.Kalifornia Dream
młode haukenny
planowane mioty
wystawy psów
fotogaleria
ciekawe strony
księga gości

M.M.Rzepkowscy
ul. Herdera 18/17
10-687 Olsztyn*Poland
gsm. +48 0502655423
GaduGadu # 2899379
haukenn@wp.pl

 
 
       
     
      

Siberian husky - jaki jest naprawdę...

O Husky można by pisać długo i namiętnie, jednak tutaj opiszemy je w telegraficznym skrócie. Prosimy o kontakt osoby, które chciałyby dowiedzieć się czegoś więcej na temat tej rasy. Koniecznie także odwiedźcie strone www.siberian-husky.w.pl. Husky to niewątpliwie jedna z ras, których urody się nie kwestionuje. Każdego zachwyca piękna lisia mordka, mięciutkie i ciepłe futerko oraz cudowny miśkowaty charakter. Już mniejsze grono ludzi zachwyca się jego cechami użytkowymi - tym do czego został stworzony, do ciągnięcia. Niestety moda i tak się rozwija - jej początek w Polsce zauważa się w roku 1996-1997 kiedy raptownie wzrosła ilość miotów/szczeniąt. Jak każda moda - wpłynęła na rasę destrukcyjnie. Zaczęły pojawiać się psy nie tyle z wadami eksterieru, lecz gorzej - z wadami charakteru. Doprowadziło to także do sytuacji, że pojawiają się husky nie potrafiące pracować w zaprzęgu! Husky trafiają do ludzi którzy w większości nie zdają sobie sprawy że jest to wulkan energii który przy niedostatecznej ilości ruchu może wybuchnąć i odbić się na sprzętach domowych, ucieczkach.... Niewielu radzi sobie z tymi problemami. 

Na pewno nie jest to rasa dla każdego. Jak mówią niektórzy: "kto raz kupi Husky, albo więcej nie powtórzy tego błędu, albo będzie miał ich całą gromadkę." Najważniejszą rzeczą jaką musimy dysponować w opiece nad husky to czas! Psiaki te muszą się wybiegać (niekoniecznie luzem - ale np. przy rowerze lub na długiej, kilkunastometrowej lince), a pozostawione same sobie w domu mogą urządzić istną demolkę. Absolutnie nie zgadzam się z tym że nie powinno się ich trzymać w bloku. To nieprawda. Nie będzie im to przeszkadzać jeśli tylko zapewnimy im optymalną ilość ruchu. 

Trzymając Husky w domku z wybiegiem należy koniecznie wybudować kojec w którym psiak będzie mógł przebywać pod naszą nieobecność, a ogrodzenie właściwego wybiegu musi być wysokie (2 metry nie są żadną przeszkodą dla psa tej rasy) i głęboko podmurowane. Musimy liczyć się z tym że drzewka i grządki zostaną "przerobione" w suche badyle i wykopaliska ;). Szkopuł tkwi w tym, że sam ogródek, choćby największy na wiele się nie zda – pies szybko go pozna i znudzi się, zatem będzie chwytał się wszelakich możliwości wydostania się na zewnątrz. Dołem, górą lub przez dziury w ogrodzeniu. 

Pamiętajmy że Husky nie da się wyszkolić na przewodnika czy stróża i obrońcę. Nie znaczy to jednak, że możemy zaniedbać etap socjalizacji psa ani też że są to psy głupie i bezmyślne – wręcz przeciwnie, ich iloraz inteligencji zaskoczyłby niejednego właściciela :) Musimy zawsze starać się być o ułamek sekundy szybsi niż on. Liczmy się z tym że Husky, puszczony luzem może udać w sobie tylko znanym kierunku, nie zważając na nasze wołanie. Ale wróci - byleby nie spotkał po drodze samochodów czy "miłych" ludzi... Względem innych zwierząt zachowuje się różnie. Ma silnie rozwinięty instynkt łowiecki, więc możliwe że zechce zapolować na naszego kota/kanarka/gryzonia/żółwia. Trzeba mniejszego kolegę zabezpieczyć przed ewentualną napaścią. W stosunku do innych psów, jeśli tylko nie chodzi o obronę terytorium – są przyjacielskie i chętne do zabaw. 

Futro Husky składa się z dwóch warstw. Wierzchniej okrywy – włosów sztywnych i leżących oraz podszerstka – gęstego puchu chroniącego przed zimnem (ciepłem także) które psy zrzucają dwa razy do roku. Regularne szczotkowanie w dużej mierze zapobiega przed fruwaniem kłębków sierści po całym domu, jednak nie jest to skuteczność stuprocentowa. Generalnie psy mieszkające w ogrodzie linieją dwa razy a dobrze ;) a te z mieszkań – przez cały rok, jednak nie tak gwałtownie. 

By Husky był szczęśliwy musi biegać. Trudno będzie właścicielowi dotrzymać mu kroku na dystansie 10 km, zatem o ile nie jest możliwe skompletowanie zaprzęgu, wyciągnijmy z piwnicy rower. Prawdziwego Husky nie trzeba długo uczyć ciąganie - najważniejszą sprawą jest nauczenie go rozróżniania komend: "prawo", "lewo", "stój". By go tego nauczyć wybieramy na spacerach kręte ścieżki i wydając komendę tak powodujemy smyczą by naprowadzić psa na właściwą drogę. Nie skąpmy przy tym nagród i pieszczot. Gdy już Husky nauczy się tego możemy przypiąć go do roweru. Sam jeden najprawdopodobniej nie będzie ciągnął tak ochoczo jak w przypadku obecności innego psa, więc rozejrzyjmy sie po okolicy, czy na pewno nie mamy żadnych znajomych. Szelki musza być dobrze dopasowane - nie za luźne by nie uszkodzić barków i nie za ciasne (oczywiste). Lina główna koniecznie musi być zaopatrzona w amortyzator. Pierwsze wyjazdy powinny być krótkie - 1,2 km by psa nie zniechęcić i nie przemęczyć.

PLUSY

  • przyjacielski, doskonały pies rodzinny, chętny do zabaw
  • idealny towarzysz wycieczek, rowerowych przejażdżek
  • rasa raczej odporna, nie obarczona chorobami dziedzicznymi
  • niekłopotliwy w pielęgnacji
  • „ekonomiczny” – potrzebuje niewielkich ilości pożywienia
  • niehałaśliwy (choć psy mają skłonności do wycia)
  • odporne na złe warunki klimatyczne
  • „bajkowy” wygląd :)
MINUSY
  • demolant i uciekinier
  • instynkt łowiecki mają bardzo silnie zakorzeniony
  • niewybiegany może stać się nerwowy i osowiały
  • są to silne psy z wolą ciągnięcia, więc trzeba nie lada wprawy by je utrzymać na smyczy
  • niezależny charakter i „sto pomysłów na minutę”


Bajka & Vika; fot.H.Świercz


Vika & Viva -  Łeba 2000


Viva & Vika - Łeba 2000


Viva


Champion Polski - Vika, podczas pierwszej lekcji wystawiania (2 m-ce)


Mirka, Vika & Viva