| O Husky można by pisać długo i namiętnie,
jednak tutaj opiszemy je w telegraficznym skrócie. Prosimy o kontakt
osoby, które chciałyby dowiedzieć się czegoś więcej na temat tej
rasy. Koniecznie także odwiedźcie strone www.siberian-husky.w.pl.
Husky to niewątpliwie jedna z ras, których urody się nie
kwestionuje. Każdego zachwyca piękna lisia mordka, mięciutkie i ciepłe
futerko oraz cudowny miśkowaty charakter. Już mniejsze grono ludzi
zachwyca się jego cechami użytkowymi - tym do czego został stworzony,
do ciągnięcia. Niestety moda i tak się rozwija - jej początek w Polsce
zauważa się w roku 1996-1997 kiedy raptownie wzrosła ilość miotów/szczeniąt.
Jak każda moda - wpłynęła na rasę destrukcyjnie. Zaczęły pojawiać
się psy nie tyle z wadami eksterieru, lecz gorzej - z wadami charakteru.
Doprowadziło to także do sytuacji, że pojawiają się husky nie potrafiące
pracować w zaprzęgu! Husky trafiają do ludzi którzy w większości nie
zdają sobie sprawy że jest to wulkan energii który przy niedostatecznej
ilości ruchu może wybuchnąć i odbić się na sprzętach domowych,
ucieczkach.... Niewielu radzi sobie z tymi problemami.
Na pewno nie jest to rasa dla każdego.
Jak mówią niektórzy: "kto raz kupi Husky, albo więcej nie powtórzy
tego błędu, albo będzie miał ich całą gromadkę." Najważniejszą
rzeczą jaką musimy dysponować w opiece nad husky to czas! Psiaki te
muszą się wybiegać (niekoniecznie luzem - ale np. przy rowerze lub na długiej,
kilkunastometrowej lince), a pozostawione same sobie w domu mogą urządzić
istną demolkę. Absolutnie nie zgadzam się z tym że nie powinno się
ich trzymać w bloku. To nieprawda. Nie będzie im to przeszkadzać jeśli
tylko zapewnimy im optymalną ilość ruchu.
Trzymając Husky w domku z wybiegiem
należy koniecznie wybudować kojec w którym psiak będzie mógł
przebywać pod naszą nieobecność, a ogrodzenie właściwego
wybiegu musi być wysokie (2 metry nie są żadną przeszkodą dla
psa tej rasy) i głęboko podmurowane. Musimy liczyć się z tym że
drzewka i grządki zostaną "przerobione" w suche badyle i
wykopaliska ;). Szkopuł tkwi w tym, że sam ogródek, choćby największy
na wiele się nie zda – pies szybko go pozna i znudzi się, zatem
będzie chwytał się wszelakich możliwości wydostania się na
zewnątrz. Dołem, górą lub przez dziury w ogrodzeniu.
Pamiętajmy że Husky nie da się
wyszkolić na przewodnika czy stróża i obrońcę. Nie znaczy to
jednak, że możemy zaniedbać etap socjalizacji psa ani też że są
to psy głupie i bezmyślne – wręcz przeciwnie, ich iloraz
inteligencji zaskoczyłby niejednego właściciela :) Musimy zawsze
starać się być o ułamek sekundy szybsi niż on. Liczmy się z
tym że Husky, puszczony luzem może udać w sobie tylko znanym
kierunku, nie zważając na nasze wołanie. Ale wróci - byleby nie
spotkał po drodze samochodów czy "miłych" ludzi... Względem
innych zwierząt zachowuje się różnie. Ma silnie rozwinięty
instynkt łowiecki, więc możliwe że zechce zapolować na naszego
kota/kanarka/gryzonia/żółwia. Trzeba mniejszego kolegę
zabezpieczyć przed ewentualną napaścią. W stosunku do innych psów,
jeśli tylko nie chodzi o obronę terytorium – są przyjacielskie
i chętne do zabaw.
Futro Husky składa się z dwóch
warstw. Wierzchniej okrywy – włosów sztywnych i leżących oraz
podszerstka – gęstego puchu chroniącego przed zimnem (ciepłem
także) które psy zrzucają dwa razy do roku. Regularne
szczotkowanie w dużej mierze zapobiega przed fruwaniem kłębków
sierści po całym domu, jednak nie jest to skuteczność
stuprocentowa. Generalnie psy mieszkające w ogrodzie linieją dwa
razy a dobrze ;) a te z mieszkań – przez cały rok, jednak nie
tak gwałtownie.
By Husky był szczęśliwy musi
biegać. Trudno będzie właścicielowi dotrzymać mu kroku na
dystansie 10 km, zatem o ile nie jest możliwe skompletowanie zaprzęgu,
wyciągnijmy z piwnicy rower. Prawdziwego Husky nie trzeba długo
uczyć ciąganie - najważniejszą sprawą jest nauczenie go rozróżniania
komend: "prawo", "lewo", "stój". By
go tego nauczyć wybieramy na spacerach kręte ścieżki i wydając
komendę tak powodujemy smyczą by naprowadzić psa na właściwą
drogę. Nie skąpmy przy tym nagród i pieszczot. Gdy już Husky
nauczy się tego możemy przypiąć go do roweru. Sam jeden
najprawdopodobniej nie będzie ciągnął tak ochoczo jak w
przypadku obecności innego psa, więc rozejrzyjmy sie po okolicy,
czy na pewno nie mamy żadnych znajomych. Szelki musza być dobrze
dopasowane - nie za luźne by nie uszkodzić barków i nie za ciasne
(oczywiste). Lina główna koniecznie musi być zaopatrzona w
amortyzator. Pierwsze wyjazdy powinny być krótkie - 1,2 km by psa
nie zniechęcić i nie przemęczyć.
PLUSY
- przyjacielski, doskonały pies
rodzinny, chętny do zabaw
- idealny towarzysz wycieczek, rowerowych
przejażdżek
- rasa raczej odporna, nie obarczona
chorobami dziedzicznymi
- niekłopotliwy w pielęgnacji
- „ekonomiczny” – potrzebuje
niewielkich ilości pożywienia
- niehałaśliwy (choć psy mają skłonności
do wycia)
- odporne na złe warunki klimatyczne
- „bajkowy” wygląd :)
MINUSY
- demolant i uciekinier
- instynkt łowiecki mają bardzo silnie
zakorzeniony
- niewybiegany może stać się nerwowy i
osowiały
- są to silne psy z wolą ciągnięcia,
więc trzeba nie lada wprawy by je utrzymać na smyczy
- niezależny charakter i „sto pomysłów
na minutę”
|
 Bajka & Vika; fot.H.Świercz

Vika & Viva - Łeba 2000

Viva & Vika - Łeba 2000

Viva

Champion Polski - Vika, podczas pierwszej lekcji wystawiania (2 m-ce)

Mirka, Vika & Viva
|